Nazwa kategorii powinna zapowiadać jej zawartość

Klient przeglądający menu sklepu podejmuje szybkie decyzje: czy dana kategoria zawiera produkty, których szuka, czy trzeba zajrzeć gdzie indziej? Dobra nazwa ogranicza zgadywanie. Powinna nazywać grupę produktów tak, by dało się przewidzieć jej zawartość bez czytania opisu i otwierania kilku podobnych stron. To ważniejsze niż oryginalne brzmienie albo wrażenie, że nazwa zawiera wiele popularnych słów.

Zacznij od prostego pytania: co łączy produkty na tej stronie z punktu widzenia kupującego? Może to być rodzaj produktu, jego zastosowanie albo odbiorca, jeśli taki podział rzeczywiście pomaga wybierać. Nazwa „Lampki biurkowe” zapowiada konkretniejszy zbiór niż „Światło do pracy”. Ta druga może być użyteczna w poradniku lub jako hasło w kampanii, ale w menu pozostawia więcej miejsca na interpretację. Sprawdź też, czy obietnica nazwy zgadza się z asortymentem. Kategoria nazwana „Buty do biegania” nie powinna być wypełniona głównie odzieżą sportową.

Używaj języka klientów, ale zachowaj precyzję

Wewnętrzne nazwy kolekcji, skróty producentów i określenia branżowe bywają wygodne dla zespołu sklepu, lecz nie zawsze pomagają osobom robiącym zakupy. Przy planowaniu nazw warto zestawić język używany w opisach produktów z pytaniami kierowanymi do obsługi klienta, nazwami wpisywanymi w wyszukiwarkę sklepową i sposobem mówienia o produktach w codziennej rozmowie. Takie sygnały mogą podsunąć zrozumiałe określenia, choć żaden pojedynczy przykład nie przesądza o najlepszej nazwie.

Nie każdą potoczną frazę trzeba jednak przenosić do menu. Jeśli bywa wieloznaczna, doprecyzuj ją albo umieść przy nazwie, która wyjaśnia rodzaj produktów. Wyobraźmy sobie sklep z wyposażeniem kuchni: „Pojemniki na żywność” mówi więcej niż samo „Przechowywanie”, a „Pojemniki na lunch” może być sensowną podkategorią, jeśli wybór jest wystarczająco duży. To przykładowy scenariusz, nie uniwersalny wzór podziału. Ostateczna nazwa powinna pasować do rzeczywistej oferty sklepu i do tego, jak klient będzie jej szukał.

Rozdzielaj kategorie według decyzji zakupowych

Problemy z nazewnictwem często zaczynają się od samej struktury. Gdy dwie kategorie opisują niemal ten sam zestaw produktów, trudno wymyślić nazwy, które wyraźnie je odróżnią. Przed zmianą etykiet sprawdź więc, czy podział odpowiada różnym potrzebom zakupowym. Jeśli klient nie potrafi przewidzieć, czym różnią się „Akcesoria do kawy” i „Sprzęt do kawy”, warto doprecyzować zakres obu stron, połączyć je albo zmienić sposób grupowania produktów.

Podkategorie są szczególnie pomocne wtedy, gdy ułatwiają zawężanie wyboru. W przykładowym sklepie meblowym podział „Krzesła” na „Krzesła do jadalni” i „Krzesła biurowe” może prowadzić do odmiennych zestawów produktów. Z kolei tworzenie osobnej kategorii dla każdego koloru może utrudnić przeglądanie oferty, jeśli ten sam wybór da się wygodnie obsłużyć filtrami. Nie ma jednej właściwej głębokości menu: liczy się to, czy kolejny poziom wnosi jasną różnicę dla kupującego.

Zadbaj o spójność nazwy w całym sklepie

Klient powinien rozpoznawać kategorię także po wejściu na jej stronę. Warto używać tego samego podstawowego określenia w menu, nagłówku strony, ścieżce nawigacji i odnośnikach prowadzących do kategorii. Jeśli w menu widnieją „Plecaki turystyczne”, a na stronie nagłówek brzmi „Bagaż outdoorowy”, użytkownik może zastanawiać się, czy trafił tam, gdzie zamierzał. Dodatkowe słowa w opisie są w porządku, ale nie powinny zmieniać znaczenia kategorii.

Sama nazwa nie wykona całej pracy. Strona kategorii powinna pokazywać produkty zgodne z jej zakresem oraz oferować filtry przydatne przy ich porównywaniu. Krótki opis może wyjaśniać mniej oczywiste różnice między grupami produktów, zamiast powtarzać nazwę w wielu wariantach. Z perspektywy widoczności w wyszukiwarkach zrozumiałe nazewnictwo pomaga tworzyć czytelną strukturę serwisu, ale nie gwarantuje określonej pozycji ani wzrostu ruchu.

Sprawdzaj nazwy na konkretnych zadaniach

Przed wdrożeniem nowego menu przygotuj kilka prostych zadań, na przykład: „Gdzie szukałbyś zapasowych wkładów do filtra?” Poproś osoby mniej zaznajomione ze sklepem, by wskazały kategorię na podstawie samych nazw. Jeśli wybierają różne miejsca lub długo się wahają, problemem może być niejasna etykieta, nakładający się zakres kategorii albo brak potrzebnego poziomu podziału. Pytaj również, jakiej zawartości spodziewają się po kliknięciu.

Po zmianie obserwuj, czy klienci korzystają z menu i wewnętrznej wyszukiwarki w sposób sugerujący, że odnajdują właściwe produkty. Przyglądaj się powtarzającym się zapytaniom, przejściom między podobnymi kategoriami i pytaniom do obsługi. Takie obserwacje pomagają wskazać miejsca do poprawy, ale wymagają interpretacji: samo kliknięcie lub brak kliknięcia nie wyjaśnia motywacji klienta. Traktuj nazwy kategorii jak część pracy redakcyjnej nad sklepem — wracaj do nich, gdy zmienia się asortyment albo sposób, w jaki klienci go szukają.

Wróć do kategorii ↗